Szachy w Kaliszu - Maciej Sroczyński wielokrotny mistrz Kalisza
Niedawno zakończyły się Mistrzostwa Polski do lat 20. Złoty medal zdobył, nie przegrywając żadnej partii Wojciech Moranda (IM 2468 Elo).
Postanowiłem przeprowadzić wywiad z triumfatorem imprezy... Wojtek mówi o sobie, o swoim nastawieniu do profesjonalnych szachów, zdradza również swoją receptę na sukces. Zapraszam do przeczytania!
Wojciech Moranda
Ranking - 2468
Miejsce na liście krajowej - 28
Wielokrotny Mistrz Polski Juniorów
Wikipedia - Wojciech Moranda.
Witaj Wojtku, wielkie gratulacje za zdobycie Mistrzostwa Polski w szachach do lat 20
Może kilka słów o sobie...?
Witam, nazywam się Wojtek Moranda. Mam 18 lat, pochodzę z Kielc. Jestem Mistrzem Międzynarodowym, mój obecny ranking to 2468. Obecnie uczę się w Liceum, zamierzam studiować prawo na Uniwersytecie we Frankfurcie nad Odra.
W jakim wieku zacząłeś grać w szachy, jakie były początki Twojej kariery?
Pierwsze ruchy poznalem w wieku 6 lat. Gdy miałem 7 lat zacząłem uczęszczać do klubu. który szczęśliwym trafem miał swoja siedzibę w mojej podstawówce. W wieku 8 lat pojechałem na pierwszy poważny turniej (Turniej Kadry Juniorow w Suwalkach), gdzie zająłem trzecie miejsce. Zdobyłem tam trzecia kategorie, dalej potoczyło się już 'z górki'...
Był jakiś moment przełomowy w Twoim rozwoju szachowym?
Przełomowym momentem w mojej karierze były Mistrzostwa Polski Juniorów do lat 16 w Krynicy Górskiej w 2003. Będąc młodszym rocznikiem, z dopiero 12 numerem startowym, w dodatku chorym przez caly turniej, udało mi się wygrać grupę nie przegrywąjąc ani jednej partii. Od tego momentu 'nabrałem wiatru w żagle' i w ciągu 1,5 roku zrobiłem postęp o 200 punktow rankingowych.
Twoja lista sukcesów jest imponująca, może przybliżysz ważniejsze z nich...
W roku 2006 zająłem siódme miejsce w Mistrzostwach Europy Juniorów w Herceg Novi i ósme miejsce w Mistrzostwach Swiata Juniorów. W 2005 roku byłem siódmy w Mistrzostwach Świata. Wszystkie z w/w imprez były dla mnie pechowe, gdyż przegrywając w ostatnich rundach wypadałem poza strefe medalową. Do upragnionego 'srebra' lub 'brązu' zawsze wystarczał remis.
Jaka jest Twoja recepta na zwycięstwa? Co byś polecił młodym szachistom dopiero rozpoczynającym swoją przygodę z szachami
Przede wszystkim trzeba polubić szachy same w sobie, a nie tylko możliwość wygrywania. Szachy powinny sprawiać przyjemność, to już jest połowa sukcesu. Niestety druga połowa jest troche trudniejsza, praca, praca i jeszcze raz praca...nie zapominając oczywiście o odrobinie talentu. Ważne jest także wsparcie ze strony rodziców i możliwosc treningów z trenerem na codzień, reszta zależy już tylko od samego zawodnika.

Rewal 2005: (od lewej) Dawid Janaszak, Krzysztof Derecki, Maciej Sroczyński, Katarzyna Moranda (siostra Wojtka), Oleg Kalinin, Wojciech Moranda
Ponoć trening czyni mistrza, ile czasu poświęcasz na doskonalenie szachowe?
Jestem obecnie w klasie maturalnej, wiec mam mało czasu na trening, ale zawsze staram się trenować co namniej godzine dziennie, a w weekendy dwie godziny. Jest to oczywiście tzw. 'głodne minumum', ale myślę że każdy kto kiedyś zdawał maturę mnie zrozumie.
Czy ktoś Ci pomaga w trenowaniu?
Gros czasu trenuje sam. Wcześniej bardzo dużo trenowalem z IM Olegiem Kalininem z Ukrainy, świetnym fachowcem o dużym doświadczeniu trenerskim (przez kilka lat trenowal nieco młodszego jeszcze GM Wasilija Iwanczuka!) i fantastycznym podejsciu do mlodych zawodników. Obecnie nasza współpraca polega na treningu w czasie turniejów i tymczasowo jest dosyć sporadyczna.
Jakie cele stawiasz sobie w przyszłości, czy widzisz siebie w roli profesjonalistego szachisty?
Nie widzę siebie jako zawodowego szachistę. Szachy traktuję poważnie, ale dla mnie dużo ważniejsze jest odpowiednie wykształcenie. Chciałbym kiedyś zostać arcymistrzem, wygrać kilka silnych turniejow. Nie chcę by szachy stały się moim źródlem utrzymania, bo pomijając kilka oczywistych tego konsekwencji, groziłoby mi stracenie sympatii do tej gry samej w sobie.
David Navara (gwiazda światowego formatu), w szachach kieruję się zasadą, że zawsze gra na wygraną, nie przyjmuję remisów, a Ty jakimi zasadami kierujesz się podczas partii
Może nie jestem tak bezkompromisowy jak Navara, ale każdą partie staram się grać jak najlepiej. Nawet jeśli zdarzy mi się przegrać, ale wiem że dałem z siebie wszystko to i tak jestem zadowolony. Bywa też na odwrot czasami gdy wygrywam, ale styl mojej gry pozostawia wiele do życzenia to cieżko jest mi się swobodnie cieszyć.
Czy szachy pomagają Ci w życiu? Jakie są wg. Ciebie wady i zalety uprawiania królewskiej gry?
Szachy uczą cierpliwości, umiejetności globalnego myślenia, są niezwykle pomocne, co może się niektórym wydawac nieco kontrowersyjne, w nauce języków obcych. Szachy kształtują charakter i rozwijają w zawodniku najlepsze cechy, np. upór w dążeniu do celu, ambicje czy nawet silną wolę. Jeśli chodzi o wady, to cieżko mi jakąkolwiek znależć... Rywalizacja, świetna zabawa, możliwosci odwiedzenia innych krajów i poznania nowych ludzi, czego chcieć więcej?

Rewal 2005: Prelekcje mistrza
Zdaję się, że odwiedziłeś już kiedyś Kalisz, jakie masz wspomnienia z grodu nad Prosną?
O ile pamietam, w Kaliszu byłem raz, gdy miałem ok.11 lat. Brałem udział w juniorskim turnieju szachowym organizowanym przez sympatycznego p. R.Pycha. Pobyt wspominam bardzo milo, także dlatego że turniej udało mi się ostatecznie wygrać.
Szachy to na pewno nie jedyne twoje hobby co lubisz robić w wolnym czasie?
Obecnie wiekszość wolnego czasu przeznaczam na naukę, szczególnie historii i j.niemieckiego. W pewnym sensie chyba już się stało to moim hobby. Ogólnie jednak interesuje się sportem, komputerami, muzyką w chwilach wolnych lubię wyjść gdzieś ze znajomymi.
Dziekuję za rozmową, życzę w przyszłości wielu sukcesów zarówno w szachach jak i w Twoim życiu prywatnym!