|
Opinie
Kim jestem? no właśnie, ciężko pisać samemu o sobie, a w szczególności siebie oceniać. Poprosiłem więc osoby, które mnie poznały, o kilka zdań refleksji na mój temat.
Za wszystkie opinie serdecznie dziękuję!
***
"Maćka poznałem, jako kilkunastoletniego chłopca, który przychodził na zajęcia nieistniejącej już sekcji szachowej Debiuty przy SP18. Sekcja wychowała najwartościowszych szachistów obecnie grających w Kaliszu.
Maciek dzięki swojej ambicji, pracowitości, talentowi oraz zawziętości nie tylko przy szachownicy, stał się bardzo szybko jednym z najlepszych i najbardziej utytułowanych szachistów Kalisz. Waleczna postawa przy desce oraz walka do ostatniego pionka dała mu wiele zwycięskich partii, pucharów i medali.
Zdobył duży szacunek w środowisku szachowym Wielkopolski. Stał się głównym trybem szkółki szachowej w naszym klubie, a szkoleni przez niego juniorzy walczą o najwyższe cele w Mistrzostwach Polski. Chętnie dzieli się swoją wiedzą, a jego szachowy nos i intuicja jest niezawodna.
Jego zaangażowanie w organizację turniejów zawsze owocuje liczną grupą czy to młodszych czy starszych pasjonatów królewskiej gry chcących walczyć na szachowej desce." Działacz
"Jaki jest? Na pierszy rzut oka, wygląda normalnie: spokojny, można powiedzieć normalny facet. Mówi nie za dużo, ale rozmowy nie unika. Słucha uważnie i analizuje to, co usłyszy. A najważniejsze wyciąga z tych rozmów wnioski i wprowadza je w życie.
Potrafi pracować sam, ale umie też opanować grupę niesfornych dzieciaków bez użycia siły i krzyku. Nie wprowadza systemu kar, a i nagrodami nie szasta. Jest systematyczny i konsekwentny w tym co robi.
Wygląda na to, że bardzo lubi to co robi i tych z którymi pracuje i umie zarażić tym innych. Nie krytykuje, niewytyka błędów, podpowiada jak można coś zrobić lepiej, by osiągnąć więcej. Przegrane partie - cóż, zdarzają się każdemu.
Nie robi błędów ten, kto nic nie robi - i to jest największy błąd. Można jeszcze dużo mówić o Nim, ale w skrócie: jest jak dobre wino : im się go dłużej zna ,tym można powiedzieć więcej dobrego. Jako trener wykorzystuje wszystkie swoje dobre cechy. I dlatego jest skutecznym trenerem." Mama zawodnika
"Maciek - wiadomo zapalony szachista, jeden z najlepszych, których znam.
Jego wyniki jak i gra mówią same za siebie - profesjonalista!
Wyniki juniorów, których prowadzi świadczą także o jego klasie trenerskiej, podejściu do młodzieży.
Zawsze służy radą i można na niego liczyć.
Można z nim pogadać na każdy temat (nie tylko szachowy)" Znajomy
"Miły sympatyczny optymista, towarzyski z poczuciem humoru i trzeźwo patrzącym na życie, szybko nawiązujacy kontakty z ludźmi" Znajoma
"Uważam,że Maciek pokłada duże zaangazowanie w życie szachowe w Kaliszu. Współprace oceniam bardzo pozytywnie. Jako trener jest mocno pomocny i efektywny". Zawodniczka
"Macieja Sroczyńskiego poznałem niedawno. Bardzo spokojny, na pierwszy rzut oka robi wrażenie osoby dość srogiej dla swoich podopiecznych - tak się wydawało mojemu synkowi. Za zdobycie trofeum w jakimś turnieju jeden z podopiecznych usłyszał słowa pochwały -"no nieźle, nieźle". Ja byłem jednak pewien, że mam do czynienia z doskonałym i kompetentnym trenerem młodych szachistów. Nie myliłem się. Właściwie, to stał się cud . W mojego chłopca wstąpił ponownie wielki zapał do gry, czeka na zajęcia i co nie mniej ważne zaczął odnosić ponownie wspaniałe sukcesy . Wiem, że puchary i medale to nie najważniejsza sprawa , jednak zbyt długie patrzenie na puchary leżące na stole i wręczane innym zawodnikom zniechęca wszystkich. Maciej uczy tak, aby były stałe postępy i jednocześnie dzieci cieszyły się dzisiaj (nie zawsze jutro) z chociażby drobnych sukcesów." Tata zawodnika
"Nie pamiętam nawet, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Macieja Sroczyńskiego. Czy było to jeszcze na zajęciach w klubie przy ul. Piekarskiej czy też już w 'Blaszaku'? Chyba niczym szczególnym nie wyróżniał się wówczas. Zresztą teraz też nie. Wszak nie szata zdobi człowieka. Z czasem jednak, kiedy przyprowadzałem chłopców na kolejne zajęcia, wpływ Pana Trenera stawał się coraz bardziej widoczny. Nie tylko przez to, że działał w parze z Krzyśkiem Dereckim, ale przez swój osobisty wkład w motywację do dalszej pracy po kolejnych przegranych turniejowych partiach, co na początku kariery jest przecież rzeczą oczywistą. Od trenera zależy jednak, jak bardzo potrafi zmobilizować do treningów, kiedy wyników nie ma i dalej może nie być. To bardzo trudne chwile, zwłaszcza dla najmłodszych. Zamiast grać w piłkę, komputerowe zabawy czy oglądać TV, trzeba robić zadania szachowe i mozolnie przesuwać bierki na szachownicy.
Maciej Sroczyński potrafi przekonywać i wyzwalać chęć do kolejnych pracowitych działań. Mając bogatą wiedzę szachową, umie przekazać ją dzieciom, co jest szczególnie ważne, bowiem młodzi odbiorcy nie zawsze potrafią akceptować rygory logicznego, często abstrakcyjnego myślenia. Gra w szachy nie jest prostym i łatwym sportem, ale gdy słucha się Pana Trenera wszystko staje się prostsze i łatwiejsze. Wiem to z własnego doświadczenia. Mnie też nauczył kilku rzeczy, niekoniecznie szachowych. Fajnie, że w KTS-W jest ktoś taki. Tata zawodnika
"Macieja poznałam we wrześniu 2003 roku, kiedy jeszcze na ul. Piekarskiej razem z Krzyśkiem Dereckim prowadzili szkółkę szachową.
Pamiętam, że wtedy zwróciło moją uwagę to, że Maciek jest bardzo poważny, zwłaszcza (jak się później okazało) jak na swój młody wiek.
Po kilku latach obserwowania Maćka w różnych sytuacjach mogę powiedzieć, że we wszystko co robi bardzo się angażuje. Nie ma znaczenia, czy prowadzi zajęcia, organizuje turniej szachowy, czy gra w szachy, czy w siatkówkę :), wszystko stara się robić jak najlepiej. Jednocześnie dobrze się z nim współpracuje.
Ma bardzo dużo cierpliwości dla swoich młodych podopiecznych (co z mojego punktu widzenia jest nie lada wyczynem w niektórych przypadkach :)
Mimo, że jest bardzo wymagający i konsekwentny w tym co robi jego kontakt z młodymi szachistami jest bardzo dobry. Nawet wtedy, gdy potrzebna jest krytyka, robi to w taki sposób by nie urazić i w najgorszej sytuacji potrafi znaleźć coś pozytywnego.
Zajęcia prowadzi bardzo obrazowo (jeśli to tylko możliwe), co pomaga dzieciakom łatwiej zapamiętać przekazywaną wiedzę.
Nie skupia się tylko na przekazywaniu tego co już wie. Chętnie korzysta z dostępnych materiałów i wykorzystuje je w swojej pracy z młodymi szachistami.
Mogłam Maćka obserwować także poza zajęciami. Podczas wyjazdów na turnieje juniorów bardzo dużo czasu poświęca na analizy i przygotowanie zawodników do kolejnych partii, ale wie też doskonale, kiedy trzeba dać im trochę luzu i pozwolić się wybiegać.
Umie zorganizować im czas wolny od szachów i zachęcić do zabawy, w której również chętnie bierze udział :)
Krótko podsumowując. Jest osobą kompetentną, godną zaufania i zaangażowaną w to co robi, co przynosi efekty, chociażby w postaci ostatnich wyników naszych juniorów.
Dziękujemy i prosimy o jeszcze !" Mama zawodniczki
|