10 letni Maciej Adamczewski kaliski szachista, wywalczył awans do Mistrzostw Europy Juniorów! Filip Janiszewski 4 miejsce w Polsce
W dniach 14-22 marca w Łebie, najlepsi szachiści do lat 10-12 walczyli o tytuł najlepszych w Polsce. Kalisz miał tam również swoich reprezentantów.
Adamczewski Maciej grupa chłopców do lat 10 Janiszewski Filip grupa chłopców do lat 10 Sokołowska Anna grupa dziewcząt do lat 12
pod naszą opieką znajdował się również Michał Marciniak grający w grupie do lat 10
Podczas zawodów, młodzi szachiści wspierani byli przez rodziców i dziadków. Opiekę trenerską sprawował Maciej Sroczyński. Przed turniejem postawione zostały jasne cele zdobycie medalu Mistrzostw Polski, a w szczególności interesowało nas złoto i srebro. Zdobycie 1 miejsce dawało awans do Mistrzostw Świata (w Turcji), 2 miejsce premiowało wyjazdem na Mistrzostwa Europy (Włochy). Wyjazd kaliskich szachistów do Łeby finansowany był w całosci ze środków budżetowych Urzedu Miejskiego w Kaliszu.
Początek turnieju nie należał do zbyt szczęśliwych. Było sporo nieoczkiwanych porażek oraz prezentów jakie rozdawaliśmy naszym rywalom. Przełomowym momementem była runda 6 (graliśmy 11 rund), kiedy to nasi zawodnicy złapali wiatr w żagle. W drugiej części turnieju fantastycznie spisywali się Maciej i Filip, którzy pewnie wygrywali swoje partie. Wygrane pozwoliły im awansować z odległych miejsc (20-30) na 4 i 6 miejsce w dniu przed ostatniej rundy.
Teoretycznie była szansa na złoto. Warunek był jeden, należało wygrać swoje partie i oczekiwać na pozytywne dla nas wyniki na pozostałych szachownicach. Maciek musiał pokonać lidera z Bydgoszczy, natomiast Filip swojego rówieśnika z Rybnika.
Trud setek godzin przygotowania, ciężkiej i żmudnej pracy opłacił się. Maciej po 3 godzinnym pojedynku pokonał lidera. Z niecierpliowością i w ogromnym stresie oczekiwaliśmy na wynik partii Filipa. Udało się, kaliski szachista zdeklasował rywala. Dzięki tym wynikom Maciek Adamczewski zostaje drugim zawodnikiem w kraju do lat 10, uzyskuje tym samym powołanie na treningi do Akademii szachowej, gdzie będzie mógł pracować razem z najlepszymi trenerami w Polsce. Filip Janiszewski mimo 4 miejsca, tuż za podium był najlepszym urodzonym szachistom z rocznika 2000 i ma również szansę na dołączenia do Akademii Szachowej.
Ania i Michał grali w kratkę. Ania nie wykorzystala wielu pozycji, w których miała spora przewagę (pionka czy nawet figure więcej). Zajęła ostatecznie 25 miejsce (5,5/11), w samym środku tabeli. W przyszłym roku bedzie grać również w tej samej grupie wiekowej. Michał pomimo dobrej gry zaliczył na początku turnieju zaliczył przysłowiową długą roszadę przegrywając pierwsze 3 partie. Później wyszedł nawet na wynik 5/9. Niestety w ewidetnie wygranej ostatniej partii przegrał i wylądował na 34 miejscu z wynikiem 5/11.
Awans do Mistrzostw Europy Macieja Adamczewskiego to historyczny wynik dla kaliskich szachów, pierwszy medal w szachach klasycznych i pierwszy wyjazd kaliszanina na Mistrzostwa Europy.
Wyniki C10: (startowało 57 zawodników)
1. Januszkiewicz Wojciech (Koszalin)
2. Adamczewski Maciej (KTSW Kalisz)
3. Marchlewicz Artur (Bydgoszcz)
4. Janiszewski Filip (KTSW Kalisz)
...
34. Michał Marciniak (OTSz)
Wyniki D12: (startowało 51 zawodniczek)
1. Pastuszko Kinga (Warszawa)
2. Murawko Katarzyna (Suwałki)
3. Dadełło Aleksandra (Wrocław)
...
25. Sokołowska Anna (KTSW Kalisz)
Dziadkowie Filipa Janiszewskiego o Mistrzostwach w Łebie
"Do Łeby trafiliśmy przypadkowo na zaproszenie wnuka, który startował w Pucharze. Nigdy nie uczestniczyliśmy w tego typu zawodach. Wiedzieliśmy tylko, że wnuk gra w szachy. Rangę i wyjątkowość zawodów czuło się już przed bramą ośrodka. Skupienie widać było u wszystkich zawodników i opiekunów. Wszyscy oczekiwali wygranej "swojego". Zaskoczeniem dla nas było to, że część opiekunów "małych mistrzów" oczekiwalo od swoich podopiecznych wyłącznie wygranej partii, przecież wszyscy zawodnicy przyjechali wygrywać, a mógł wygrać tylko jeden. Pamiętamy momenty kiedy wnuk po partii mówił "plecy" i właśnie wtedy potrzebował naszej obecności i pociechy. Na nasze szczęście, takich momentów nie było wiele.
Ujmujące było zdyscyplinowanie wszystkich młodych uczestników. Dzieci traktowały zawody bardzo poważnie i przez cały czas pobytu umiały pogodzić godziny wypoczynku i zabaw z okresem mozolnej pracy z trenerem. Młodym ludziom życzymy wiele sukcesów i radości z uprawianej dyscypliny, a rodzicom i trenerom dużo zdrowia i motywacji do opieki nad tymi wyjątkowymi dziećmi. Jesteśmy pełni uznania dla trenera, który potrafi połączyć wymagania trenerskie z zabawą. Dziękujemy za miło spędzone dni. Pozdrawiamy dzieci, rodziców i trenera. Do zobaczenia na następnych turniejach."
Tata Filipa Janiszewskiego o Mistrzostwach w Łebie
Mimo miejsca tuż za podium nie czuję niedosytu. Przeciwnie, Filip zagrał dobre zawody na miarę swoich umiejętności i możliwości. Czego zabrakło?, pewnie doświadczenia i odrobinę szczęścia. Tak czy inaczej wyjazd i pobyt w Łebie wspominać będę bardzo miło. Głównie dzięki wspaniałej atmosferze jaką udało sie stworzyć. Chcę gorąco podziękować juniorom KTS-W, za dobrą grę, koleżeńską postawę i fajną zabawę. Opiekunom zaś za wsparcie. Dzięki Wam, młodym zawodnikom udało sie przetrwać trudne chwile po nieudanych partiach, a mnie trudne momenty podczas kibicowania naszym pociechom. Słowa uznania dla trenera. Dobre przygotował Nasze dzieci do zawodów. Ciężka praca na treningach i godziny spędzone na przy szachownicy podczas trwania Mistrzostw: na analizach i przygotowaniach do poszczególnych partii zaowocowały. Gratulacje dla wszystkich! Powodzenia Macieju A. Na Mistrzostwach Europy we Włoszech, trzymam kciuki."
Jolanta Liberska-Adamczewska o Mistrzostwach w Łebie
"Mistrzostwa Polski w Szachach Klasycznych.
Najważniejsza impreza dla każdego szachisty. Marzenie wielu zawodników. Sprawdzian umiejętności i wytrzymałości. To taka matura szachowa. Przygotowania trwają długo, tygodnie, dni i godziny intensywnej pracy z trenerem, liczne turnieje przygotowawcze i sprawdzające. I wreszcie ten najważniejszy turniej- 10 dni, 11 rund, a każda trwa 2 , 3 godziny lub dłużej. Przed każdą rundą przygotowanie, a po niej analiza i znów przygotowanie do następnej. Każdy zawodnik pracuje z trenerem prawie 6 godzin dziennie! Na szczęście resztę czasu przeznacza się na odpoczynek, zabawę i inne nieszachowe zajęcia.
A cóż robią rodzice w czasie takiego turnieju?
Po prostu są.
Dają zawodnikom poczucie bezpieczeństwa, przeżywają razem z zawodnikami radość ze zwycięstwa i pomagają oddalić smutek po porażce. Czuwają, żeby nie spóźnić się na rundę i przypominają, że czas położyć się już spać. To tak niewiele, a jednak więcej nie trzeba.
Tak mówili specjaliści na wykładach dla rodziców i opiekunów / to dobre uzupełnienie programu mistrzostw/. Sukces zawodnika zależy nie tylko od umiejętności gry w szachy. Żeby dobrze zagrać , zawodnik musi być przygotowany merytorycznie, wypoczęty, skoncentrowany, nie może się bać przeciwnika, ani krytyki ze strony trenera czy opiekuna. A jak ważne jest zdrowie, to wszyscy wiemy. Tylko jak ustrzec się przeziębienia, gdy wieje zimny wiatr, a właśnie graliśmy w piłkę, jesteśmy spoceni, a dookoła nas stale ktoś kaszle, kicha lub psika. Uważnie słuchaliśmy tych wykładów i stosowaliśmy tę wiedzę każdego dnia turnieju.
Szachowa matura w Łebie 2009 za nami.
Maciek w nagrodę za 2 miejsce w grupie C10 został przyjęty do Młodzieżowej Akademii Szachowej i będzie reprezentował Polskę na Mistrzostwach Europy w sierpniu br.
Filip był 4, najlepszy z rocznika 2000! Dzięki temu ma zapewniony udział w Mistrzostwach Polski w przyszłym roku.
Im się udało!
Teraz czas na pozostałych zawodników KTSW-Kalisz.
Pokażcie wszystkim, że bardzo lubicie grać w szachy!
Ps.
Gratulacje i podziękowania dla trenera Macieja Sroczyńskiego za cierpliwość i skuteczność. Oby tak dalej Trenerze!"